Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 
Umowa na „Pilicę” 2

Umowa na „Pilicę” w obecności Ministra Obrony Narodowej

W obecności Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza w Zakładach Mechanicznych Tarnów S.A. podpisano umowę na dostawę dla Sił Zbrojnych RP przeciwlotniczego systemu rakietowo-artyleryjskiego „Pilica”. Wartość zamówienia to prawie 750 mln zł. Realizować go będą podmioty krajowe, w trosce o podstawowe interesy bezpieczeństwa państwa, związane z koniecznością zapewnienia samowystarczalności w zakresie utrzymania gotowości do wykonania zadań w warunkach kryzysu i wojny.
Dostawcą i liderem technicznym konsorcjum, które zrealizuje dostawy systemu „Pilica” są ZMT. Zapewnią one również obsługę serwisową i pogwarancyjną sprzętu. W konsorcjum znajdują się ponadto inne spółki wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej: PIR-Radwar S.A. oraz PCO S.A.

Ze strony Zakładów Mechanicznych umowę podpisali – Prezes Henryk Łabędź oraz Członek Zarządu Łukasz Komendera oraz I Zastępca Szefa Inspektoratu Uzbrojenia MON płk Piotr Imański, Prezes Zarządu PGZ S.A. Arkadiusz Siwko, Członek Zarządu PGZ S.A. Adam Lesiński, Członkowie Zarządu PIT-Radwar S.A. Rafał Kowalczyk i Janusz Wieczorek, Członkowie Zarządu PCO S.A. Stanisław Natkański i Irena Rdzanek.

System artyleryjsko-rakietowy „Pilica” to jeden z najistotniejszych systemów obronnych krótkiego zasięgu. Fundament, baza polskiego systemu obronnego przeciwlotniczego – powiedział minister Antoni Macierewicz w ZMT po podpisaniu umowy. — Mam nadzieję, że będzie można rychło rozpocząć produkcję, bo polska armia potrzebuje dobrego wyposażenia.
Polskie wojsko ma otrzymać 6 systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu do 2022 roku, ale minister Antoni Macierewicz nie ukrywał w Tarnowie, że chciałby, aby stało się to wcześniej.

Podpisanie tej umowy oznacza sfinalizowanie jednego z kluczowych projektów, istotnie podnoszących bezpieczeństwo państwa. Polska Grupa Zbrojeniowa gwarantuje Ministerstwu Obrony Narodowej samodzielne wykonanie wszystkich komponentów, składających się na ten system, co również jest ważne z punktu widzenia zdolności obronnych Polski. PGZ będzie system „Pilica” stale doskonalić i rozwijać, żeby polskie Siły Zbrojne dysponowały coraz bardziej zaawansowanym i skutecznym sprzętem – stwierdził Arkadiusz Siwko, Prezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A.

I zastępca szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk Piotr Imański poinformował, że tarnowskie Zakłady Mechaniczne będą produkowały ten system, ponieważ są najlepiej przygotowane do tego. — Wierzymy, że Tarnów wykona swoją pracę poprawnie, a ma bardzo mało czasu na zrealizowanie tej umowy. Kontrakt jest elastyczny, ponieważ teraz oczekujemy od wykonawcy, że w pół roku wypracuje projekt wykonawczy, do którego odniesie się powołany zespół przez szefa Inspektoratu Uzbrojenia prezentując swoje uwagi. Na podstawie projektu wykonawczego powstanie pierwsza prototypowa Pilica, która będzie odpowiadała wymaganiom wojska i dopiero potem ruszy produkcja seryjna – oświadczył.
Zadowolenia nie ukrywa prezes ZMT Henryk Łabędź – „Pilica” to szansa na rozwój zakładów i kolejne nowe miejsca pracy. Potrzebni będą zwłaszcza fachowcy od obróbki skrawaniem, ślusarze… Być może zatrudnienie w spółce wzrośnie nawet o 200 osób.

- Nie ma innego zakładu w regionie tarnowskim, który w ostatnim czasie przyjąłby tak dużo pracowników – uważa prezes Łabędź. – Nasza korzystna sytuacja możliwa jest dzięki determinacji Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Ministerstwa Obrony Narodowej. Jasno określili swoje stanowisko, że modernizacja polskiej armii musi się odbywać w oparciu o polskie zakłady zbrojeniowe.

Minister Antoni Macierewicz chwalił tarnowski zakład – zwłaszcza za innowacyjność i determinację w osiąganiu wyznaczonych celów. Dziękował nowemu zarządowi firmy za podjęcie odpowiedzialności za tak ważny zakład.

- Wzrasta tutaj zatrudnienie, a to jest najlepszy przykład na to, jak przemysł zbrojeniowy może pozytywnie oddziaływać również w sferze społeczno-gospodarczej – mówił szef MON.
Antoni Macierewicz dziękował ponadto pracownikom tarnowskiego zakładu. – Poznałem podczas tej wizyty załogę tego zakładu. Chcę tej załodze podziękować. Cieszę się, że ten zakład łączy doświadczenie, bo są tu ludzie pamiętający jeszcze czasy pierwszej „Solidarności” z tą nowoczesnością i entuzjazmem, jaką wnosi młodzież.

Pracownicy, którzy mieli okazje osobiście przywitać się i porozmawiać z panem ministrem byli pod dużym wrażeniem jego otwartości i serdeczności. Mówili, że zobaczyli zupełnie inny obraz człowieka niż ten, który przedstawiają i lansują niektóre media tzw. głównego nurtu.
Warte podkreślenia, że w listopadzie była to już trzecia wizyta w regionie tarnowskim Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. Najpierw był w Łowczówku, gdzie oddał hołd poległym w tym miejscu Legionistom I Brygady Józefa Piłsudskiego. Następnie zaszczycił swoją obecnością Kongres Wsi Polskiej w Wojniczu. Teraz znalazł czas, aby przyjechać do Zakładów Mechanicznych. By zakomunikować dobre wieści, że są nowe zamówienia, gwarantujące rozwój i stabilność finansową, ale także by porozmawiać z pracownikami, uścisnąć im dłoń i podziękować za patriotyzm wyrażający się w sumiennym wykonywaniu obowiązków zawodowych.