Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 

Polscy rolnicy za Andrzejem Dudą

W Wierzchosławicach, gdzie 141 lat temu urodził się Wincenty Witos zebrali się rolnicy z całego kraju, a okazją do spotkania była właśnie kolejna rocznica urodzin wybitnego przywódcy polskich chłopów. Na tym spotkaniu przedstawiciele wielu środowisk rolniczych, w tym NSZZ RI Solidarność, udzielili jednoznacznego poparcia Andrzejowi Dudzie na urząd prezydenta RP.

- Nadal wyprzedawana jest polska ziemia, a w dzisiejszej Polsce ciężko o sprawiedliwość – mówił przewodniczący rolniczej Solidarności w Małopolsce Wojciech Włodarczyk otwierając konferencję w Centrum Kultury Wsi Polskiej.

Wcześniej w wierzchosławickim kościele parafialnym Mszę Świętą odprawił biskup Stanisław Salaterski, a po nabożeństwie złożono kwiaty pod grobem Witosa.

Głównym gościem rolniczego święta był kandydat PiS na prezydenta Polski, poseł Parlamentu Europejskiego Andrzej Duda. W swoim wystąpieniu przypomniał, że polscy chłopi obronili nasz kraj przed bolszewickim najeźdźcą, a do wolnej Polski poprowadził ich właśnie Wincenty Witos. Obiecał nową prezydenturę, ukierunkowaną na sprawy społeczne.

- To będzie prezydentura aktywna. To nie będzie tylko prezydentura dożynek w Spale i spacerowania po chłopskich polach – przekonywał Andrzej Duda. – Z przykrością to mówię, ale dziś polscy rolnicy, polscy chłopi nie mają oparcia w prezydencie. Bo gdzie był prezydent, gdy toczyła się walka o wyrównanie dopłat bezpośrednich dla rolników, gdzie był gdy pojawił się kryzys na rynku rolnym i spadały ceny owoców czy mięsa – pytał.

Zapewnił, że jeśli wygra wybory to polscy rolnicy będą mieli oparcie w prezydencie. – Zobowiązuję się, że polscy rolnicy, którzy niosą w sobie najpiękniejsze polskie wartości: wiarę, bohaterstwo, ciężką pracę i oddanie dla Ojczyzny, które tak wiele razy demonstrowali, będą mieli oparcie w prezydencie RP, jeżeli Andrzej Duda zostanie na ten urząd wybrany.

Wyraził ubolewanie, że polska ziemia przechodzi w obce ręce i rząd nic z tym nie robi.  Przypomniał, że projekt ustawy przygotowany w tej sprawie przez PiS od dwóch lat leży w Sejmie i nie był jeszcze rozpatrywany. – Polski rolnik sam sobie z tym problemem nie poradzi, bo dziś jest w takiej sytuacji, że go na to nie stać. Polska ziemia przejdzie całkowicie w obce ręce – mówił – Jeśli Polacy zdecydują, że to ja zostanę przez nich wybrany prezydentem RP, to w tej sprawie inicjatywa ustawodawcza zostanie przeze mnie zgłoszona natychmiast.

Zgromadzeniu przyjęli słowa Dudy entuzjastycznie, krzycząc „Zwyciężymy” i „Chcemy zmiany”.

O sytuacji w polskim rolnictwie i na polskiej wsi mówili także senator Jerzy Chróścikowski, były minister rolnictwa i rozwoju wsi, poseł Krzysztof Jurgiel oraz poseł Parlamentu Europejskiego Janusz Wojciechowski.

Najbardziej spontaniczne i żywiołowe było jednak wystąpienie senatora Bogdana Pęka. Zaapelował, by głosować na Andrzeja Dudę, bo jest pod każdym względem lepszy od Bronisława Komorowskiego. – Jest wysoki, przystojny, pięknie mówi po polsku, ma charyzmę i jest w nich duch patriotyczny – wymieniał. – Jeśli Duda wygra, a w jesiennych wyborach parlamentarnych także PiS zwycięży, to obudzimy się w Polsce marzeń Wincentego Witosa. Andrzeju! Chłopi będą pomagać, bo jesteś dla nich wielką nadzieją.

Wśród uczestników konferencji panowało przekonanie, że jeśli w tym roku PiS podwójnie zwycięży, to będzie można być spokojnym zarówno o przyszłość polskiej wsi, jak również całej Polski.