Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 

Po wyborach

Gorączka wyborcza minęła. Jedni się cieszą, inni mają niedosyt, a jeszcze inni nie wierzą w to, co się stało. Wielki sukces wyborczy osiągnęło Prawo i Sprawiedliwość. Sześciu posłów z pewnością przeżywa swoisty karnawał, ale nastrój – w tym także i mój – uspokaja świadomość tego, co nas czeka. A z pewnością ogrom pracy i zmasowane ataki Platformy po przegranych wyborach.

Ogłoszenie składu nowego rządu Prawa i Sprawiedliwości będzie doskonałą pożywką dla całej sfrustrowanej plejady wielbicieli Platformy Obywatelskiej. Na pierwszy ogień krytyki z pewnością pójdzie Antoni Macierewicz, dalej Zbigniew Ziobro i oczywiście sama przyszła premier Beata Szydło za to, że to właśnie ich wybrała na ministrów robiąc tak wielką krzywdę społeczeństwu. Mam nadzieję, że te emocje kiedyś opadną i po owocach pracy społeczeństwo osądzi rząd.

Niewątpliwie Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Sprawiedliwości to resorty, które są bardzo istotne i kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania państwa. Cały przemysł obronny, który powinien być motorem napędowym dla gospodarki narodowej oraz stan armii pozostawiają wiele do życzenia. W dzisiejszych trudnych czasach bezpieczeństwo państwa jest wartością nadrzędną, a poczucie sprawiedliwości jest obecnie dalekie od oczekiwanego, o czym świadczy ilość skarg na ten resort zgłaszanych do naszych biur poselskich. Bezpieczeństwo i poczucie sprawiedliwości to podstawowe fundamenty na których budujemy państwo oparte na nowoczesnej gospodarce, bardzo dobrym kształceniu młodzieży i narodowym systemie finansowym.

Dziękuję za oddane głosy na Prawo i Sprawiedliwość w tym również na moją osobę. Zabieramy się do roboty!