Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 
debata-1

Okrągły Stół Faktu: Zakłady Mechaniczne znów stają się chlubą Tarnowa

Jak rozwijać polski przemysł zbrojeniowy? W jaki sposób wspierać innowacje i rozwój polskich technologii? Czy przemysł zbrojeniowy może rozruszać gospodarkę i stworzyć nowe miejsca pracy? Na te tematy rozmawiano podczas debaty z cyklu Okrągły Stół Faktu pt. „Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. jednym z głównych filarów gospodarki i bezpieczeństwa kraju”, która odbyła się w Zakładach Mechanicznych w Tarnowie.

Debata zorganizowano w tej samej hali, gdzie przeszło dwa tygodnie wcześniej w obecności Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza podpisana została umowa na dostawę dla Sił Zbrojnych RP przeciwlotniczego systemu rakietowo-artyleryjskiego bardzo bliskiego zasięgu „Pilica”.  Liderem technicznym konsorcjum, które zrealizuje dostawę są właśnie Zakłady Mechaniczne.

Panelistami byli: Członek Zarządu PGZ S.A. Adam Lesiński, Poseł na Sejm RP Michał Wojtkiewicz, Starosta Tarnowski Roman Łucarz, Prezes Zarządu ZMT Henryk Łabędź oraz Członek Zarządu ZMT i Dyrektor ds. Badawczo-Rozwojowych Łukasz Komendera. Debatę prowadził dziennikarz Faktu Jan Bolanowski.

Adam Lesiński zapewniał, że obecny rząd i minister Macierewicz duży nacisk kładą na to, aby potencjał obronny naszego kraju podnosić w oparciu o polskie zakłady. – Nam przyświeca też to, aby nie koncentrować przemysłu obronnego na przykład w trzech ośrodkach, ale żeby równomiernie ten przemysł był tworzony w całej Polsce. To ma swój wymiar ekonomiczny w ten sposób, że inżynierowie z różnych spółek wymieniają się wiedzą i doświadczeniem, ale ma również wpływ na lokalną społeczność. Na samorządy – powiaty i gminy, bo będą rozwijać się obszary wokół naszych zakładów – mówił.

Poseł Michał Wojtkiewicz dowodził, że przemysł obronny to napęd dla gospodarki narodowej. Za błąd uznawał dotychczasowe kupowanie za miliardy sprzętu na dozbrojenie armii w innych państwach. Według niego produkowanie uzbrojenia w naszym kraju ma nie tylko znaczenie militarne na wypadek konfliktu zbrojnego, bo tu w razie czego będziemy mieli zaplecze, ale jest korzystne również ze względu na rozwój nauki i wszelkich innowacji. – Dzisiaj to, co dzieje się w Tarnowie to jest wspaniała rzecz. To bardzo dobrze, że tutaj produkuje się najnowocześniejszy sprzęt dla Sił Zbrojnych, że zwiększa się zatrudnienie. Zakłady Mechaniczne znów stają się chlubą Tarnowa – twierdził.

Starosta Roman Łucarz wyznał, że Zakłady Mechaniczne – odkąd pamięta – to zawsze były w Tarnowie, ale w ostatnich latach były jakby niewidoczne. Wszystko zmieniło się, gdy prezesem tarnowskiej spółki został Henryk Łabędź. – Zakłady teraz pięknie wpisują się nie tylko w pejzaż gospodarczy regionu, ale również bardzo ważny jest inny aspekt działalności, a mianowicie chodzi o wychowanie patriotyczne. Pierwszy z brzegu przykład: Zlot Niepodległościowy na cmentarzu w Łowczówku odbył się w tym roku już po raz osiemnasty, ale pierwszy raz czynny udział brały w nich Zakłady Mechaniczne. Zorganizowały m.in. wystawę swojego uzbrojenia. Mieszkańcy mogli zobaczyć, co produkują. To bezcenne – stwierdził starosta.

Henryk łabędź przekonywał, że nie jest cudotwórcą, a odradzanie się „Mechanicznych” to zasługa polityki obecnego rządu, ministra Antoniego Macierewicza i Polskiej Grupy Zbrojeniowej, by stawiać na polski przemysł obronny. – Gdyby nie dynamiczna zmiana odnośnie filozofii dotyczącej bezpieczeństwa to kontrakt na „Pilicę” byłby pewnie negocjowany jeszcze pięć lat, a może i dłużej. Zagrożone byłyby pewnie też inne projekty – zauważył.

Pochwalił się, że kierowana przez niego firma otrzymała tytuł mecenasa innowacji, ale to nie przypadek, bo aż 20 procent obrotów przeznaczanych jest na modernizację zakładów. Łukasz Komendera poinformował, że ZMT współpracują owocnie z wieloma wyższymi uczelniami. Ta współpraca z najlepszymi ośrodkami w Polsce ma zapewnić najwyższą jakość projektów badawczych, aby później stworzone zostały wyroby, które będą sprzedawane.

Ciężko było zakończyć dyskusję, bo tematów było sporo. Być może debatę uda się powtórzyć za rok, gdy obchodzony będzie jubileusz istnienia 100-lecia Zakładów Mechanicznych. Temat bezpieczeństwa kraju i roli tarnowskich zakładów w procesach modernizacyjnych polskiej armii jest przecież bardzo szeroki.