Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 

Nie ma biednych państw, są tylko źle zarządzane!

Ta maksyma dotyczy również naszych miast i gmin. Przykładem miasta źle zarządzanego w ostatnich latach jest Tarnów. Korupcja w mieście doprowadziła do milionowych strat. To, co miało kosztować 13 mln zł (łącznik drogowy z autostradą w Krzyżu) na skutek „przekrętów” kosztuje 40 mln. Innym przykładem może być remont Krakowskiej. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo, kiedy skończą się remonty remontów.

Obywatele płacą podatki, które idą na „przekręty”. Co za utracone pieniądze można byłoby zrobić? Ostatnio został oddany parking samochodowy wraz z przejściem podziemnym na dworcu tarnowskim PKP. Jest parking wielopoziomowy, ale brak dobrego dojazdu do parkingu od strony południowej sprawia, że stoi on prawie pusty. Pytanie samo się narzuca o kolejność inwestycji. Jest to typowy sposób tarnowskiego zarządzania – najpierw się robi, a potem myśli o prawidłowej kolejności prac tak, by spełnić zamierzony cel.

Za pieniądze utracone na skutek „przekrętów” i braku rzetelnego nadzoru nad inwestycjami można byłoby zbudować nowe drogowe połączenie ulicy Tuchowskiej z ulicą Krakowską przebiegające od strony południowej dworca PKP Tarnów. No cóż, mógł być „Nowy Tarnów za torami”, a mamy dalej chaszcze i parking bez samochodów. Za komuny była znana powieść „Jak hartowała się stal” sławiąca dokonania realizmu socjalistycznego w ZSRR. Powieść była drukowana w gazecie „Młoda Gwardia”. Dziś osiągnięcia PO drukowane są w „Gazecie Wyborczej”. Tylko tytułu jeszcze brak. Może by tak „Jak hartowały się afery”?…