Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Szanowni Państwo!

Serdecznie witam na mojej stronie internetowej. Znajdziecie tutaj informacje dotyczące mojej osoby, informacje o mojej działalności w terenie oraz w Sejmie RP.

… człowiek, na którym można polegać.

 

Krajobraz po gospodarczym cudzie

Chciałbym na początku Nowego Roku napisać coś optymistycznego, ale się nie da – tak wiele problemów w tak krótkim czasie nie nałożyło się na siebie chyba jeszcze nigdy po 1989 roku.

Miał być gospodarczy cud. Polacy mieli gremialnie wracać z Wysp Brytyjskich i innych części Europy, gdzie wyemigrowali za chlebem, bo w ojczyźnie czekać miała na nich równie dobrze płatna praca, jednym słowem miała być tu kraina mlekiem i miodem płynąca.

Wielu Polaków uwierzyło w obietnice Platformy Obywatelskiej, bo po dwóch latach rządów PiS ruszyła nasza gospodarka – rósł dochód krajowy, malało bezrobocie, po prostu Polska rosła w siłę. Trzeba było tylko odpowiednio wykorzystać nasze członkostwo w Unii Europejskiej, a kto miał to lepiej zrobić jak nie wielbieni ponoć na europejskich salonach liberałowie z PO. Tymczasem minęły cztery lata od czasu tamtych, rozbudzonych przez polityków Platformy nadziei i zamiast cudu jest… czarna rozpacz.

Chodzę po Tuchowie, Tarnowie, odwiedzam inne podtarnowskie miejscowości i wszędzie słyszę narzekania ludzi. Zwalniają nauczycieli, dziennikarzy, samorządowych urzędników, padają firmy budowlane uchodzące za potęgi nie tylko w naszym regionie, aptekarze nie wiedzą co robić, wśród pacjentów publicznej służby zdrowia narasta niepokój, a rolnikom jak nigdy dotąd realnie zagraża utrata ubezpieczeń w KRUS… A ponadto drożyzna – idą w górę ceny paliw, żywności i innych produktów.

Przykro patrzeć jak ubożeją rodziny, jak rośnie bezrobocie, jak narasta poczucie zagrożenia. A rząd PO – PSL na Nowy Rok funduje nam obietnicę, że… idą ciężkie czasy, że będzie jeszcze gorzej. I chce ruszyć rezerwy dewizowe NBP, których właścicielem jest naród polski, by za pośrednictwem Międzynarodowego Funduszu Walutowego ratować obce waluty. To straszna głupota i nieodpowiedzialność, bo przecież powinny być one gwarantem stabilizacji kursu naszej waluty.

Smutny jest ten krajobraz po gospodarczym cudzie… Ale mimo wszystko trzeba patrzeć optymistycznie i czasem posłuchać tych, którzy mówią niepopularne słowa i przestrzegają przed utopią rządzących.