Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 

Czy Polska jest bezpieczna?

Rok 2015 jest rokiem szczególnym – musimy budować siłę militarną. Wydarzenia, jakie mają miejsce za naszą wschodnią granicą, każą dostrzec naszą bezsilność wobec wroga, jakim niewątpliwie jest Rosja. Ostatnie zaś zamachy w Tunezji uzmysławiają nam jakie mamy zagrożenia ze strony terroryzmu.

Czy Polska jest bezpieczna? Jak przed terroryzmem i zagrożeniami ze wschodu się bronić? Odpowiedź jest prosta: wydatki na bezpieczeństwo muszą być znacznie zwiększone. Izrael na bezpieczeństwo wydaje 27% budżetu, USA 7%, a Polska… tylko 2%. Trzeba też pamiętać, że bezpieczeństwo to nie tylko armia, ale przede wszystkim służby specjalne, wywiad i kontrwywiad, straż graniczna i policja.

Pytanie: skąd wziąć pieniądze?

Pieniądze są, tylko wydaje się je mało racjonalnie. Wydatki na administrację rządową w latach 2008–2012 wzrosły o 10,6 mld zł. Przeciętny podatnik płaci na administrację rządową średnio 1034 zł rocznie. Administracja pożera 51 mld zł (20% budżetu państwa). Utrzymanie kancelarii prezydenta kosztuje podatników 180 mln zł. Koszty przesyłek pocztowych instytucji państwowych to 1 mld zł, gdzie część tych pieniędzy nie trafia już do Poczty Polskiej tylko prywatnych firm (czytaj demontaż państwa). Prezes i wiceprezes Spółki PL pobrali z kasy 2,638 mln zł. Loty premiera Tuska do domu i powroty do Warszawy pochłonęły 2,5 mln zł.

To są niektóre wydatki na administrację rządową. Do tego dochodzą koszty administracji samorządowej. Powstaje w ten sposób potężna kwota wydawana na utrzymanie administracji, a znaczna część tych pieniędzy mogła zostać wydana na nasze bezpieczeństwo. Ale…

Rząd jest bezpieczny! Tylko nie obywatel.

Michał Wojtkiewicz