Michał Wojtkiewicz

Michał Wojtkiewicz

Prawdziwym wrogiem drapieżnego kapitalizmu,
a zarazem największym sprzymierzeńcem
człowieczeństwa, jest samowykształcona jednostka,
która jest oczytana, błyskotliwa, cierpliwa i ma oczy
szeroko otwarte.

 

Tu Ojciec Jan Góra…

Jestem na Jamnej. Proszę przyjechać! Musimy zmienić ten świat! Takie dostawałem telefony od Ojca Jana, kiedy przyjeżdżał na Jamną. Prowadziliśmy długie rozmowy w towarzystwie wielu wspaniałych ludzi. Ojciec Jan zawsze emanował optymizmem i ciągłymi twórczymi inspiracjami. Tę wielką siłę czerpał, jak sam twierdził, od Ojca Świętego Jana Pawła II, któremu był całkowicie oddany. Wiele mi opowiadał o bezpośrednich kontaktach z Ojcem Świętym, czasami miałem wrażenie, że po prostu uczestniczę w spektaklu Jego wyobraźni, bo historie, które przedstawiał graniczyły z faktami trudnymi do uwierzenia. Stwierdzenia z opowieści Ojca Jana Góry uwiarygodniła książka zawierająca Jego listy pisane do Papieża Jana Pawła II i co najbardziej trudne do uwierzenia – odpowiedzi Ojca Świętego pełne troski o to, co robi Ojciec Jan.

Polecam do przeczytania, bo to historia Ojca Jana dotycząca Jamnej, Lednicy i wychowania młodzieży. To jest wyjątkowy testament, który koniecznie trzeba przeczytać, by zrozumieć ten wspaniały świat, który stworzył Ojciec Jan poprzez dar niezwykłej osobowości, prostoty, otwartość i oddania drugiemu człowiekowi. Powtarzał często Kocham Was. To nie było sztuczne. Potrafił też mówić dosadnie nie ukrywając prawdy. Przyjmował na Jamną młodzież z całej Polski, często taką, która nie miała swojego „miejsca”, dawał schronienie, jedzenie i Boga. Ekspresja z jaką czasami zwracał się do młodzieży była odbierana i interpretowana przez krytykantów jako grubiaństwo. Ale młodzi pokochali go z wzajemnością. Świat jaki stworzył wraz z muzyką na trwałe wpisał w swój życiorys, ale również w życiorysy trzech pokoleń młodzieży.

Odszedłeś Ojcze Janie, ale pozostawiłeś po sobie wielkie dzieła. Niech będą one dla nas drogowskazem na drodze kontynuacji Twojej wielkiej miłości!